Skąd wiedzieli że jechał 270km/h jak niemieli wtedy radarów?
Nienawidzę artykułów ze slajdami czy was też one denerwują, czy nie mógłby być tekst na jednej stronie. Wypadało by coś z tym zrobić.
pewien jegomość wynalazł zieloną wyspę, niestety zamieszkujący ją lud pochwycił go i powiesił.
A twórca gilotyny to pies. Pod koniec rewolucji francuskiej sprawdził jak działa jego wynalazek. Nie zgłosił pretensji bo główka mu prawidłowow odpadła.
Całkowicie błędny opis wypadku Slotina. Nie uciekł, ale świadomie sie poświęcił rozdzielając obie bryły uranu. Na zdjęciu widać śrubokręt - wymysł "twórcy" fotografii. To był kulociąg (sprawdźcie sobie co to jest). No i to nie był "wynakazek" Slotina. Uczestniczył w pracach nad konstrukcją bomby i nie był jej jedynym tatusiem. Ktoś z Kolegów pisze tu o Skłodowskiej. Mówimy o wynalazcach, a ona nie wynalazła ale odkryła (i opisała).
Zapomnieliście napisać o wynalazcy segwaya który jadąc na nim niedaleko swojego domu w Anglii spadł z klifu i zginął na miejscu
a ten co wynalazł takie dwukołowe urządzenie co się na nim stoi a ono jedzie gdzie chcemy? Też zginął kierując tym czymś...
Obrażenia można "odnieść" a nie "ponieść". Czy już w szkołach tego nie uczą, droga Redakcjo?
ten co skakał z wieży Eifla podobno wbił się 40 cm w ziemię.
A mnie najbardziej rozbawil ktos, kto napisal " samobujca". Moze tak zrobic strone ortograficzna??
Dobrze, że Franz Reichelt nie spadł pionowo w górę, bo wtedy to by się dopiero porobiło..
Każdy z nas chciałby wynaleźć jakieś urządzenie, dzięki któremu zbiłby fortunę albo dokonać jakiegoś czynu, który przyniósłby mu wieczną sławę. Należy jednak uważać czego się sobie życzy, bo można własny sukces przypłacić życiem!
Oto kilka przykładów genialnych wynalazców, których marzenia zaprowadziły do grobu.
John Godfrey Parry-Thomas to inżynier i kierowca wyścigowy, który żył na początku XX wieku. Jego życiowym celem było ustanowienie rekordu prędkości osiąganej na lądzie. Udało mu się tego dokonać w kwietniu 1926 roku w samochodzie swojego projektu. Niestety w rok później Malcolm Campbell pobił jego wynik.
Parry-Thomas chcąc odzyskać swoją pozycję rekordzisty, 3 marca 1927 roku przystąpił do próby ustalenia nowego rekordu. Niestety, gdy auto osiągnęło prędkość 270 km/h, pękł łańcuch łączący koła z silnikiem i prawie całkowicie odciął głowę kierowcy. Parry-Thomas oczywiście zmarł na miejscu w wyniku poniesionych obrażeń.
Dołącz do nas na Facebooku!
