Sztuka abstrakcyjna a emocje

PAP | dodano: 2012-11-20 (14:37) 2 opinie PAP
  A A A
(fot. Wikipedia/Po lewej obraz Kazimira Malevicha pt. "Czarny kwadrat", po prawej obraz Theo van Doesburga pt. "Arytmetyczna kompozycja")


Naukowcy nauczyli komputer rozpoznawać emocje, jakie wywołuje sztuka abstrakcyjna. Dzięki temu programy będą mogły tworzyć dzieła oddziałujące na ludzki nastrój w określony sposób - ogłoszono na konferencji ACM Multimedia w Nara w Japonii.

Ekstaza, radość, smutek, rozpacz - tak różne emocje może budzić w ludziach właściwie poprowadzona kreska czy celnie położona plama koloru na płótnie. Reagujemy na nie bardzo silnie, nawet nie zdając sobie sprawy z mechanizmu, który nas do tego skłania. Dowiedzieliśmy się jednak na ten temat nieco więcej dzięki naukowcom, którzy z komputera uczynili eksperta w dziedzinie sztuki abstrakcyjnej i emocji.

Do pracy zainspirował ich abstrakcjonista Wasilij Kandinski, który sugerował, że wpływ sztuki abstrakcyjnej na emocje jest czymś rzeczywistym i obiektywnym, o czym decydują cechy kolorów i zachodzących między nimi relacji. Jeśli to prawda, to komputery powinny sobie z tym poradzić - założył Nicu Sebe z L'Universita degli Studi di Trento we Włoszech.

Trafność tej hipotezy udowodnił w pracy z systemem wizyjnym - układem elektronicznych urządzeń służących do automatycznej analizy wizyjnej otoczenia na podobieństwo zmysłu wzroku u ludzi. Korzystając z takiego systemu, Sebe i jego współpracownicy poddali analizie pięćset abstrakcyjnych obrazów z muzeum sztuki współczesnej włoskich miast Trento i Rovereto. System oceniał rozmieszczenie barw, kształtów i linii na poszczególnych pracach. Jednocześnie te same obrazy naukowcy pokazali stu ochotnikom i sprawdzali u nich reakcje emocjonalne.

Potem program komputerowy zestawił dane na temat reakcji ludzi z informacjami o rozkładzie i oddziaływaniu barw na obrazach. Dzięki temu ustalił, jak poszczególne elementy obrazu wpływają na nastrój widzów. Komputer potwierdził np., że czarne, spiczaste zygzaki odpowiadają raczej emocjom znajdującym się na "ponurym" krańcu spektrum, a jasne, łagodne w kształcie elementy budzą raczej uczucia pozytywne.

Testując system rozpoznawania, naukowcy "podsunęli" mu do zeskanowania zupełnie inne dzieła sztuki, chcąc, by na skali emocji (od negatywnych do pozytywnych) także i dla nich wskazał typową reakcję przeciętnego człowieka. W niemal 80 proc. przypadków system dawał wynik zgodny z przeciętną reakcją stu osób, oglądających te same obrazy. Wyniki tej pracy omówiono na konferencji ACM Multimedia w Nara (Japonia).

Zdaniem Jamesa Wanga z Penn State University w Pennsylvanii (USA) takie działania dają nowe możliwości wykorzystania danych na temat emocji w tworzeniu zaawansowanej sztuki komputerowej. Na japońskiej konferencji Wang przedstawił podobny system. "Emocji" Wang uczył go na podstawie zdjęć, które wcześniej pokazywał też ludziom. System analizował zdjęcia pod kątem kształtów i stopnia złożoności. Uczył się kojarzyć te cechy z emocjami - niesmakiem, ekscytacją, złością albo radością.

zan/ ula/ (PAP)

Polub odkrywcy.pl na Facebooku

Wydanie internetowe: PAP

oceń
tak 1 100%
nie 0 0%

Podziel się



Opinie (2)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~kawusia 2013-04-30 (06:54) 4 lata 5 miesięcy 19 dni 13 godzin i 6 minut temu

nie ma czegoś takiego jak wolna wola, jest manipulacja. O wolnej woli można by mówić, tylko w przypadku, gdyby urodzony człowiek od razu był gotowy do podjęcia działań na poziomie dorosłego. Wychowywanie [nawet tzw. bezstresowe, czyli bez ponoszenia konsekwencji własnych czynów], jest niczym innym jak manipulacją.

odpowiedz

0
0
~jjc 2012-11-20 (18:22) 4 lata 10 miesięcy 29 dni 1 godzinę i 38 minut temu

wow

odpowiedz

Szukaj w serwisie

Regulamin serwisu odkrywcy.pl

Zobacz także

Bądź z nami na bieżąco