Niebezpieczne kocie ugryzienia

PAP | dodano: 2014-02-07 (14:50) 17 opinii PAP Niebezpieczne kocie ugryzienia (fot. SXC.hu)
  A A A
Jedna na trzy osoby ugryzione przez kota w rękę wymaga hospitalizacji. Najczęściej ofiarami czworonogów padają kobiety w średnim wieku - wynika z trzyletniego badania opisanego w "Journal of Hand Surgery".

Dlaczego kocie ugryzienia są tak niebezpieczne? Nie chodzi tutaj o to, że koty mają w pyskach więcej zarazków niż np. psy. Wszystko przez ich uzębienie.

- Psie zęby są bardziej tępe, więc nie penetrują tkanki tak głęboko, choć pozostawiają większą ranę. Zęby kotów są ostre i mogą wbijać się bardzo głęboko, zostawiać bakterie w tkankach - wyjaśnił autor badania, chirurg Brian Carlsen z Mayo Clinic w Rochester w Minnesocie. - Może być bardzo mały ślad po ugryzieniu, który może spowodować ogromny problem, bo bakterie mogą dostać się do pochewki ścięgna i do stawu, gdzie rozwijają się chronione przed systemem immunologicznym.

Jak dodał, bakterie, które dostają się do organizmu wraz z ugryzieniem, mogą należeć do szczepów rozpowszechnionych wśród zwierząt, ale trudnych do zwalczenia antybiotykami.

W badaniu wzięto pod uwagę 193 pacjentów Mayo Clinic pogryzionych przez koty w latach 2009-2011. Spośród nich 57 proc. hospitalizowano. 38 osób wymagało oczyszczenia rany, czyli usunięcia zainfekowanej tkanki. Ośmiu pacjentów poddano więcej niż jednej operacji, a niektórzy musieli przejść operację rekonstrukcyjną.

Spośród wszystkich pacjentów 69 proc. stanowiły kobiety, średnio w wieku 49 lat. Pacjenci z ranami na nadgarstkach i stawach mieli większe ryzyko hospitalizacji niż ci, którzy mieli rany na tkankach miękkich. 154 osobom jeszcze w przychodni przepisano antybiotyki, ale w przypadku 21 nie zadziałały i przyjęto ich do szpitala.

Dr Carlsen przestrzega, że nie należy bagatelizować kocich ugryzień, więc jeśli skóra jest zaogniona i opuchnięta, powinno się zastosować agresywną formę leczenia.

mrt/ agt/(PAP)

Polub odkrywcy.pl na Facebooku

Wydanie internetowe: PAP

oceń
tak 10 62.5%
nie 6 37.5%

Podziel się



Opinie (17)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

15
5
~drop 2014-02-09 (22:56) 3 lata 1 miesiąc 14 dni 6 godzin i 13 minut temu

Co ludzie robią kotom, że te ich gryzą, jakieś to nienormalne dla mnie. Mam 4 koty zresztą u mnie w domu rodzinnym zawsze były koty i żaden mnie nigdy nie ugryzł tak żeby przebić skórę, młody kot czasem zadrapie bo pazurów chować nie umie. Koty to indywidualiści i nie lubią gdy na siłę zmusza się je do poddania się głaskaniu czy braniu na ręce nie mówiąc o innych mało przyjemnych zabiegach. Czy to ma być jakaś akcja przeciwko kotom bo to już chyba drugi artykuł o kotach że roznoszą choroby, że śmiertelnie gryzą, że to że tamto. Koty tzw.domowe burasy są przyjazne ludziom gorzej z tymi "udoskonalonymi" przez człowieka czyli sztucznymi rasami, eksponuje się ich wygląd a nie charakter, sztuczne twory więc ludzie mają problemy bo zmuszają je do czesania, kompania, obcinają pzury, kot stał się kolejną zabawką w rękach głupich dorosłych, więc co mam im współczuć?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
3
~aaa 2014-10-30 (16:31) 2 lata 4 miesiące 21 dni 12 godzin i 38 minut temu

taaa jasne od zawsze uwielbiam koty.mam jednego:p nawet jak ugryzl to bez skutkow ubocznych:)

odpowiedz

7
3
~sss 2014-02-08 (12:58) 3 lata 1 miesiąc 15 dni 16 godzin i 11 minut temu

To gdy pies ugryzie to pewnie już dom pogrzebowy

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

6
20
~prawda 2014-02-11 (14:46) 3 lata 1 miesiąc 12 dni 14 godzin i 23 minuty temu

Koty sa zabójcami. Gdy śpisz, kot może dopaść cię w nocy i przegryźć ci szyję. Już się nie obudzisz.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

10
0
~gerard 2014-02-08 (01:25) 3 lata 1 miesiąc 16 dni 3 godziny i 44 minuty temu

biegusiem do szpitala, później godzinę czekaj w kolejce a później -panie doktorze, bo mnie to kot ugryzł :D a skaleczenia też wymagają hospitalizacji?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
1
~Flora888 2014-02-11 (14:50) 3 lata 1 miesiąc 12 dni 14 godzin i 19 minut temu

No ładnie, różnie to bywa. Ja ostatnio skaleczyłam się nożem, głębiej niż zwykle mi się to zdarza (nie lubię sera kupowanego w plastrach, zawsze sama kroję i od czasu do czasu może się coś zdarzyć). Zalane oczywiście wodą utlenioną, trochę było w plastrze, ale nie chciało się goić, to potem bez plastra. Skleiło się i zarosło, ale czasem jak mocnej dotknę, to zaboli. Pod skórą widać zaczerwienienie. Prawie miesiąc minął, ale poczekam jeszcze. Jak by każdy miał ze skaleczeniem czy ugryzieniem kota jechać do lekarza/ szpitala, to pomyślcie jakie byłby kolejki

odpowiedz

4
14
~paukszta 2014-02-10 (21:13) 3 lata 1 miesiąc 13 dni 7 godzin i 56 minut temu

koty to dranie

odpowiedz

3
2
~Beti 2014-02-10 (09:23) 3 lata 1 miesiąc 13 dni 19 godzin i 46 minut temu

Ja też uwielbiam koty i nigdy nie dam złego słowa na nie powiedzieć. Ale od pewnego czasu jestem z partnerem, którego ugryzł kot i rzeczywiście w tym miejscu zrobiła się narośl i nie możemy jej doleczyć. Tak, że nie bagatelizujcie takich ugryzień i idźcie do lekarza. W końcu to żaden wstyd. Rana jak każda inna.

odpowiedz

4
3
~mac 2014-02-09 (21:14) 3 lata 1 miesiąc 14 dni 7 godzin i 55 minut temu

Zostałem ugryziony przez kota w dłoń, następnego dnia poszedłem do przychodni, lekarz przypisał antybiotyk + maść i powiedział, że wszystko będzie ok, nie takie rzeczy widział. Tydzień później zgłosiłem się ponownie z bólami po następną dawkę antybiotyku w tab. bo się skończył, zapewniony, że wszystko jest w jak najlepszym porządku zostałem odprawiony do domu. Po kilku dniach, jak już ręką prawie nie mogłem ruszyć, udałem się do szpitala. Gdy trzech chirurgów obejrzało rękę, patrzyli się na mnie jak na idiotę, że dopiero po takim czasie przyszedłem. Operacja natychmiastowa, gdybym zaczekał jeszcze ze 2 dni amputowano by mi całą rękę. Hospitalizacja 7 dni. Ścięgno się skurczyło, lub przemieściło, nie wiem dokładnie, ale palca wskazującego nie mogę juz wyprostować. Palec w połowie zagięty o 45 stopni. Doszedłem do siebie po 3 miesiącach po wielokrotnych wizytach w szpitalu z rachunkiem na około 1000 euro. PS Akcja działa się w Brukseli. W szpitalu powiedzieli, że po najmniejszym ugryzieniu kota wymagana jest operacja - zabieg irygacyjny polegający na wykonaniu 2 nacięć w okolicy ugryzienia i wpuszczaniu antybiotyku docelowo. Odczuwam do dziś skutki ugryzienia, niemogę wykonywać normalnie niektórych czynności, ale co by było bez ręki??

odpowiedz

12
2
~Rez 2014-02-08 (15:37) 3 lata 1 miesiąc 15 dni 13 godzin i 32 minuty temu

Ehe, ale jak pies ugryzie to już nawet nie ma po co do szpitala jechać raczej do księdza po ostatnie namaszczenie

odpowiedz

10
0
~Jakub 2014-02-07 (19:45) 3 lata 1 miesiąc 16 dni 9 godzin i 24 minuty temu

To ja jutro ide do przychodni

odpowiedz