Reduta powstańców z 1863 i prehistoryczne sztylety

Archeowiesci.pl | dodano: 2014-01-23 (13:33) 0 opinii Reduta powstańców z 1863 i prehistoryczne sztylety (fot. Wikipedia)
  A A A
Rok Powstania Styczniowego zakończył się odkryciem pierwszej zachowanej w Polsce reduty powstańczej z 1863 r. Jej wały zlokalizowali w gminie Krasnosielc pod wsią Drążdżewo na północnym Mazowszu poszukiwacze z Mazowieckiego Stowarzyszenia Historycznego „Exploratorzy.pl” we współpracy z archeologami i konserwatorem zabytków.

Reduta znajduje się na wzniesieniu nazywanym przez miejscową ludność Płaską Górą. – To pierwszy tego typu szaniec z czasów Powstania Styczniowego zachowany niemal w całości – mówi Archeowieściom Witold Migal, archeolog z Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie (PMA), który brał udział w badaniach.

- Nieopodal reduty, na Polskiej Kępie, potwierdziliśmy znane z przekazów historycznych miejsce potyczki legendarnego oddziału kapitana Józefa Trąmpczyńskiego z liczniejszymi siłami zaborcy – informuje Piotr Pałys, inicjator poszukiwań z Mazowieckiego Stowarzyszenia Historycznego „Exploratorzy.pl” (MSHE).

- Odkryliśmy również wyjątkowe zabytki archeologiczne w postaci dwóch metalowych kling sztyletów – dodaje poszukiwacz z „Exploratorzy.pl”. Według Łukasza Karczmarka, archeologa z PMA, tego typu zabytki to pierwsze takie znaleziska z początku epoki brązu na terenie północno-wschodniej Polski.

Reduta na bagnach

Ruch powstańczy z 1863 r. w rejonie Ziemi Jednorożeckiej związany jest z tzw. Oddziałem Czwartym sformowanym przez dezertera z carskiej armii, kapitana Józefa Trąmpczyńskiego z niżegorodzkiego pułku piechoty, stacjonującego w Przasnyszu.

- Jak na realia Powstania Styczniowego, była to dość dobrze uzbrojona formacja. Według źródeł historycznych 196 żołnierzy posiadało broń, przy czym broń palną posiadało aż 103 żołnierzy. Reszta miała do dyspozycji kosy bojowe – mówi Paweł Gendek, kustosz Muzeum Techniki Wojskowej i Cywilnej w Markach biorący udział w poszukiwaniach.

– Trąmpczyński był zawodowym żołnierzem. Znał zasady budowy fortyfikacji obronnych. Dlatego wybrał trudno dostępny rejon Puszczy Zielonej i wzgórze otoczone bagnami, do którego wiodła ścieżka przez mokradła. Suchą drogę znali jedynie mieszkańcy pobliskich wsi. Tam postanowiono zbudować umocnienia ziemne, o których wspomina Stanisław Zieliński w pracy pt. „Bitwy i potyczki 1863-1864” – dodaje Pałys z MSHE.

Według przekazów historycznych kapitan Trąmpczyński postanowił zorganizować redutę obronną, wykorzystując naturalne przeszkody terenowe i niedostępność podmokłego terenu dorzecza rzeki Orzyc. Bazę ufortyfikowano, zaopatrzono w niezbędne do obrony zapasy żywności, prochu, amunicji, broni palnej i siecznej.

- Kształt Reduty doskonale uwidoczniły lotnicze zdjęcia laserowe (LiDAR), a obecność wałów, fortyfikacji o regulaminowych rozmiarach potwierdziła wizja lokalna MSHE oraz badania, podczas, których odnaleziono zabytki ruchome z okresu powstania – opowiada Witold Migal.

LiDAR pozwala na pozyskanie precyzyjnych danych o ukształtowaniu terenu. Jego ogromną zaletą jest to, że przebija się przez warstwę roślinności, czego nie umożliwia żadna inna metoda. Dzięki temu jest bezcenny w badaniach obszarów zalesionych, gdzie klasyczne metody prowadzenia poszukiwań spisywały się słabo. – W przypadku poszukiwań fortyfikacji ziemnych LiDAR jest doskonałym narzędziem pozwalającym na wytypowanie potencjalnych obiektów. Doskonale uwidacznia rzeźbę badanego terenu, dzięki czemu po raz pierwszy zobaczyliśmy redutę w kształcie odpowiadającym ówczesnym regulaminom wojskowym – tłumaczy Robert Wit Wyrostkiewicz z „Exploratorzy.pl”.

Badania MSHE miały zweryfikować wiedzę o fortyfikacji i oblężeniu reduty Trąmpczyńskiego. – Kiedy w czerwcu 1863 roku doszło do natarcia pułkowników Goriełowa i Riedeczkina wraz z 5 rotami piechoty, setką kozaków, szwadronem huzarów i 3 działami, epicentrum walk znalazło się poza obszarem reduty, na pobliskim wzniesieniu, także dogodnym do walki obronnej, zwanym Polską Kępą. Takie ustalenia zmieniają dotychczasowe spojrzenie na tę potyczkę, która rozegrała się wokół naturalnego szańca, a nie tylko w obrębie zbudowanej fortyfikacji ziemnej – twierdzi Pałys.

Jego zdaniem tegoroczne badania pozwoliły precyzyjnie ustalić kierunki natarcia, intensywność ostrzału z broni palnej i artyleryjskiej, a także rodzaje broni palnej używanej przez Rosjan i Polaków.

Polub odkrywcy.pl na Facebooku

1 2 z 2
oceń
tak 0 50%
nie 0 50%

Podziel się



Opinie (0)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Szukaj w serwisie

Regulamin serwisu odkrywcy.pl

Zobacz także

Bądź z nami na bieżąco