Zobaczyć niewidzialne
średnio
wp.pl | dodano: 2010-03-23 (13:38) 29 komentarzy
(fot. NASA/ESA/Richard Massey)
Wszechświat co krok zaskakuje nas swoją nieprawdopodobną złożonością. Im więcej o nim wiemy, im lepsze przyrządy pozwalają nam precyzyjniej go badać, tym więcej rodzi się pytań o historię jego powstania, cel istnienia i nasze w nim miejsce.
Współczesna astronomia jest tak skomplikowaną dziedziną wiedzy, że aby móc formułować uprawnione naukowo hipotezy, potrzeba wielu lat studiów. Jednym z najbardziej fascynujących pytań stawianych obecnie przez astronomów jest kwestia istnienia i natury tak zwanej ciemnej materii.
Pierwszą osobą, która postulowała jej istnienie był Fritz Zwicky, naukowiec szwedzkiego pochodzenia, który w 1934 roku zaobserwował fenomen nie dający się wytłumaczyć w świetle ówczesnego stanu wiedzy. Ten wybitny astronom zajmował się obliczaniem mas galaktyk na podstawie analiz krzywych ich rotacji w skupiskach. Jego obliczenia wskazywały, że masa wszystkich obserwowanych ciał niebieskich w tych galaktykach była stanowczo zbyt mała, aby wytłumaczyć istniejące siły grawitacji wewnątrz galaktyk i pomiędzy nimi.
Fritz założył zatem, że poza obserwowalną materią, we Wszechświecie musi istnieć jeszcze inna, niewidzialna, która wypełniałaby pozorny ubytek masy wynikający z obserwacji. Początkowo wielu naukowców było przeciwnych tej hipotezie. Starali się ją zdyskredytować tłumacząc obserwowane zjawiska niedoskonałością teorii grawitacji lub wprowadzając pojęcie niewidocznego dla ludzkiego oka halo, zawierającego brakującą masę, które otaczało galaktyki.


drukuj
wyślij znajomym









Odkryto planetę wielkości Jowisza
Wszechświat coraz szybciej się rozszerza
Chinki polecą w kosmos
Teleskop Hubble'a - przełom w historii ...
Znaleziono najstarsze galaktyki
Piekło istnieje 