jw
ja na kacu nie jestem w stanie robić czegokolwiek, głowa pęka, nudności i jeszcze miałbym pracować? wolnego sobie...
he he...ja tam po whisky kaca nie mam..za to po czystej...beret nastepnego dnia fruwa pod sufitem..
My ze szwagrem te badania przeprowdzalismy już dawno temu i to wielokrotnie, ale wyniki gdzieś się zapodziały. Niejednokrotnie angażowaliśmy też do nich grupę zaprzyjaźnionych ankieterów. Teraz wiem, gdzie są - to wywiad gospodarczy z uniwersytetu w USA nam je podprowadził. I tak nauka polska znowu ucierpiała.
jak sie nie je przy piciu to sie ma kaca,proste jak drut.alkohol wytraca witaminy i skladniki z organizmu i cukier.brak magnezu,wapna,witaminy c itp.to przyczyna delirki i zlego samopoczucia wiec do picia trzeba jesc to podstawa a i po piciu nalezy tez jesc to kac krotszy.jak chcesz sie szybko pozbyc kaca,pij duzo wody mineralnej,witaminy i cukier albo miod.ja rzadko mam kaca bo wodki nie pije wole piwo.papierole tez maja zly wplyw,bol glowy najczesciej jest niedotlenieniem mozgu przezs nikotyne
To chyba jakies nieporozumienie :) Ja zawsze po whisky swietnie sie czuje na drugi dzien (poza niewyspaniem), czego nie moge powiedziec w sytucji kiedy wypije vodke. Moze za kaca nie odpowiadaja tylko te substancje ktore wydzielaja sie podczas fermentacji
To samo u mnie ! o 100% lepiej czuję sie po whyski niz po wódzie:P
ja tez!!! uwielbiam whisky i sie dobrze po niej czuje. Wodki nie tkne. Jesli dla celow naukowych to wazne to jestem dziewczyna- powinnam w takim razie miec mega kaca po burbonie
Też byłem zaskoczony. Wóda - kac na potęgę, whisky - kompletnie nic. Zazwyczaj potrzebuję ok 600g Grantsa żeby się dobrze załatwić (świnia jestem i się nie dzielę) i rano jest OK. Wstaję trochę zasuszony ale herbata z miodem i cytryną plus jajka na boczku załatwiają sprawę i po 1-1.5h jestem funkel nówka nieśmigany. A po litrze wódki na dwóch tylko L4 i bez 2-3 Nurofenów się nie obejdzie. Może jakąś więzienną Whisky z desek im tam dawali? Albo to ta Cola? Whisky to tylko czystą z lodem!
Też byłem zaskoczony. Wóda - kac na potęgę, whisky - kompletnie nic. Zazwyczaj potrzebuję ok 600g Grantsa żeby się dobrze załatwić (świnia jestem i się nie dzielę) i rano jest OK. Wstaję trochę zasuszony ale herbata z miodem i cytryną plus jajka na boczku załatwiają sprawę i po 1-1.5h jestem funkel nówka nieśmigany. A po litrze wódki na dwóch tylko L4 i bez 2-3 Nurofenów się nie obejdzie. Może jakąś więzienną Whisky z desek im tam dawali? Albo to ta Cola? Whisky to tylko czystą z lodem!
do kac morderca:zwykło sie mowic od wódki -rozum krótki,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,nic dodać nic ująć.
popieram misia... pale nalogowo i czasami jak nei pali sie do alkoholu to na prawde mozna o wiele wiele wiecej wypic
ja bykm zrobil bardziej doglebne badania. Te wnioski ta ja dawno zanam.
...LEŻĘ I KWICZĘ : )
tak jak tu kolega wspomnial tez nieodczuwam łaknienia zwlaszcza po przepiciu,najgorsze jest to że tacy jak my długo nieżyją(ręce sie trzesa jak brak alkoholu we krwi twarz sie świeci itp.) a potem tylko kaplica,kiedys niepamiętam tytułu był fajny film z Nicolas Cage ,zajefajnie to przedstawili,jak sie zaczyna i jak kończy.
Od kiedy rzuciłem palenie to zapomniałem co to KAC a niekiedy to i litra 60% plus 2 piwa i kaca nie mam.
a potem na wózku inwalidzkim jak ja sie siedzi
z alkoholem nie masz problemu bo alkoholik niigdy nie widzi problemu pijak jeden
zamiast picia pojedzcie do czech tam zalegalizowali zielko, i zamisat pic vode albo litrami browary, bierzesz 3 piwka, pare maszkow i jest na bank lepiej, i weselej
Piłam zarowno wodke jak i whisky i o ile po wypiciu wiekszej ilosci wodki na drugi dzien umieralam, tak jak wypilam whiksy nic mi nie bylo, ano bol glowy ani nudnosci... jedynie chcialo mi sie pic sporo:P oprocz tego po whisky zadnych dodatkowych dolegliwosci zwiazanych z kacem. takze przestancie pieprzyc!
a ja pije codziennie i nic normalnie do pracy chodzę i wogólę wszystko robię normalnie a jak się już jestem napity to też mogę wszystko nawet zdarza mi sie jeżdzić autem po pijaku , bo rano to tylko jestem po spożyciu .
pozdr. wszystkich uzalerznionych skączcie z tym .........bo dla mnie juz nie ma ratunku
tez pije codziennie,ale nie pracuje bo mam bogatych rodzicow,a kasy starczy mi do konca zycia,chociaz jak tak dalej bende chlac to dlugo nie pozyje...Straszny to nalog,ale nikt mi pomuc nie chce,a sam sobie z tym nie radze...
Ja też tak kiedyś robiłem przez 20 lat. W końcu to nagle wyskoczyło - niespodziewanie i tragicznie dla mnie. Teraz nie piję parę ładnych lat. Sam na pewno NIC bym nie zrobił - na początku.
a ja dodatkowo nic nie jem. Od 23 lat. Podłączam się do ładowarki (czołowej) i jakos egzystuję.
Pozdrawiam
Wiski
Też uwielbiam Elektronikę .
ja też mam ten problem chcę przestać ale nie mogę kurde wpakowałem się przez pracę w knajpach i już sobie nie wyobrażam żeby nie wypić mojej kochanej wódeczki
jem bim jack daniels nie nalężą do najlepszych lecz do sikaczy które smakóją tak samo passport, knob o tak ale nie taki myst
nidz dziwnego ze was nic nie bierze bo chlejesz spiryt z domiieszką aromatu torfu
Ja już to dawno stwierdziłem ,iż każde ciemniejsze alko jest mocniejsze czyli dłużej trzyma i jest bardziej agresywne w swoich skutkach porannych. Ale prawdą jest też ,że palacze i tak bardziej przeżywają kaca niż nie palacy.
A szachy to ja nawet po pijaku wygrywam.

