Fale mózgowe intensyfikują się przed śmiercią

PAP | dodano: 2009-11-19 (11:24) 500 opinii Fale mózgowe intensyfikują się przed śmiercią (fot. DarkEvil)   A A A
Fale mózgowe osób u progu śmierci intensyfikują się. Naukowcy wiążą ten efekt z doświadczeniem "wyjścia z ciała" podczas śmierci klinicznej. Artykuł na ten temat publikują na łamach "Journal of Palliative Medicine".

Naukowcy z George Washington University obserwowali ten efekt u siedmiu umierających pacjentów - na raka i na atak serca. Początkowo podejrzewano, że zakłócenia w pracy elektroencefalografów spowodowały jakieś urządzenia elektroniczne, na przykład telefony komórkowe. Kiedy je wyłączono, efekt nie ustąpił.

Zdaniem badaczy pacjenci mogli wtedy doświadczać tego, o czym opowiadają ludzie, którzy przeszli śmierć kliniczną. Są to silne doświadczenia bycia poza swoim ciałem. Podwyższona aktywność mózgu byłaby fizjologicznym symptomem takiego zjawiska. Na wykresach elektroencefalografu u siedmiu pacjentów aktywność taka przebiegała w podobny sposób, z podobną intensywnością i czasem trwania.

Być może doświadczenie śmierci klinicznej związane jest z podobnym, ale odwracalnym efektem, który przybiera postać wyrazistych wspomnień.
1 2 z 2
oceń
29
46
Podziel się

Zobacz więcej w serwisach

Zobacz więcej w serwisach

Zobacz więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl

Pytamy.pl

Pytamy.pl

Pytamy.pl

Pytamy.pl

Pytamy.pl

Media



Opinie

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~o ja pier... [2011-08-28 17:48]

ile tu katolickiego ciemnogrodu...............

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~stan [2009-11-19 15:49]

życie po śmierci
Biedni ludzie co wieżą w teorię Darwina.Bóg jest jedyną prawdą i stwórcą.Człowiek to nie ciało ale duch wieczny.Natomiast ciało to proch ziemi.Cel życia człowieka na ziemi to szkoła by rozumem i wolną wolą wybrać wieczność w niebie lub w piekle.Bóg obdarzył człowieka wolną wolą,a ty człowiecze masz wybrać.Świat jest materialny-widzialny i duchowy niewidziany-duchowy.Bóg nikogo nie karze i nie potępia,natomiast i dał receptę jak masz żyć,czyli Dekalog.Rozumem nikt nigdy nie odkryje prawd ze świata duchowego.Każdy człowiek otrzymał od Boga dwóch Aniołów,jednego zadaniem jest spisanie wszystkich myśli i czynów.Drugi ma nas prowadzić droga prawdy przez miłość do Boga.Człowiek powinien nauczyć się słuchać tego Anioła.Człowiek-dusza ogląda cały zapis swojego życia i sam widzi co sobie wypracował.Tam w zaświecie liczą się tylko czyny wykonane z miłości do bliźniego.

odpowiedz

pokaż 11 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ala [2009-11-30 09:37]

nikt z tamdąd nie wrócił
tak naprawdę, nawet wracający po śmierci klinicznej nie byli martwi. Jest teoria, że obrazy pojawiające się w chwili umierania, to wizje niedotlenionego mózgu. Tym bardziej, że w zależności od religii wyznawanej, każdy widzi obrazy, zależne od tego, w jakiej religii i kulturze się chowa. Nikt nie powrócił po prawdziwej śmierci, kiedy mózg już nie funkcjonuje całkowicie. Więc nadal nie ma żadnych dowodów na istnienie boga i życiu po śmierci. Każdy chce wierzyć, że coś tam jest, wtedy łatwiej pogodzić się ze śmiercią, ale być może życie to czysta chemia i nic więcej.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Anus [2009-11-19 13:39]

Już nigdy nie zwątpię,że "tam u góry " coś jest.
W piątek byłam przy śmierci mojej mamy, na własne oczy widziałam gdy była już nieświadoma niczego (chyba) bełkotając mówiła że nie wie jak ma tam wejść. Gdy pytałyśmy gdzie chce iść , jedynie pokazywała nam ręką w górę i mówiła "tam". Widok śmierci straszny....ale już nigdy nie powiem ,że po śmierci nic nie ma !!!

odpowiedz

pokaż 101 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~M [2009-12-15 09:18]

Fale mózgowe intensyfikują się przed śmiercią
Jeszcze raz naukowcy wypowiadają się na temat o którym nie mają zielonego pojęcia.TRZEBA BYĆ W STANE SMIERCI KLINICZNEJ ABY ZROZUMIEC CO TO TAKIEGO SMIERC KLINICZNA.Jezeli intensyfikacja fal mógowych jest związana bezpośrednio ze stanem śmierci klinicznej to jest jedynie jednym z możliwym do stwierdzenia przez naukowcow stanów ale jakze marginalnym.Szukajcie a znajdziecie w chwili śmierci.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~patriota1 [2009-12-16 22:39]

W Bibli jest napisane, że ludzie poznają Drzewo Dobra i zła
i poznai bo tego chcieli ale Drzewa Poznania nigdy nie będzie im dane. Dlatego nigdy do końca nie zbadają świata w sposób naukowy.....dopiero po śmierci będzie nam dane i to pewnie jeszcze nie wszystko. Ufność w Bogu pokładamy, że po wsze czasy będziemy cieszyć się oglądaniem piękna Boga.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kasia z Torunia [2009-11-26 19:47]

moja historia
Możecie mi wierzyć lub nie ale ja często mam sny..a właściwie symbole, które występują w snach informujące o śmierci. I właśnie tak było 3 lata temu przed wigilią Tym razem chyba po raz pierwszy śnili mi się ludzie śpiewający Ave Maria. Sen przypomniał mi się wieczorem przed kolacją wigilijną podczas spaceru z psem. Przemknęła mi nawet myśl czy aby czasami nic złego się nie zdarzy ale "machnęłam na nią ręką" ... nie nie możliwe przecież kilka dni temu był pogrzeb wujka...nic więc znowu się zdarzyć złego nie może. Tego wieczora czułam silną potrzebę pójścia do kościoła na Pasterkę, umówiłam się nawet ze znajomymi. Znajomi nie przyszli więc wybrałam się sama. Po drodze do kościoła mijałam cmentarz i tak na jego wysokość usłyszałam, że ktoś mnie woła. Obejrzałam się ( ale nie w kierunku cmentarza tylko na ulicę za mną) myśląc, że to znajomi mnie gonią, nie zauważyłam nikogo więc ruszyłam dalej. Za chwilę znowu usłyszałam wołanie. Tym razem stanęłam i odczekałam chwilę wyglądając na moich znajomych. Niestety ich nie było więc ruszyłam w dalszą drogę. Po powrocie z kościoła zastałam moją mamę i bratanicę szczelnie owinięte kocami. Mama stwierdziła, że nagle zrobiło się w domu strasznie zimno. Wcześnie rano obudził nas telefon z informacją o śmierci drugiego wujka. Wujek zmarł około północy. Cały czas zastanawiam czy to wołanie to przypadek, czy informacja, pożegnanie....

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~agawa [2009-12-15 08:17]

Bajdury
Jeśli spada potencjał spadają i wskaźniki, tak jak np. w akumulatorze.. To się "kupy" nie trzyma.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~goska [2009-12-14 17:19]

ojciec rydzyk
hahaha

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kowalski [2009-12-10 23:02]

RE
Aleś ty cynik - jednak w każdym calu się sprawdza, że ateiści to bardzo ograniczeni i ubodzy (ludzie ?)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Badacz_swiata [2009-12-10 22:26]

To bajka dla niewiernych!
Ludzie odchodza, przenikaja w inny swiat. To jest prawda. Kardiogramy sa dla zywych - muzg to ludzka niedoskonala forma - gdy sie ja przekroczy odkrywamy sam cel naszego zycia!!!! Teraz ludzie nie wierza w przyszly wspanialy swiat - chca nawet odnalesc czastke Boga - oj to bardzo plytkie podejscie do Boskiego majestatu. Boskie wymiary nie sa dla ludzi pojete. Wiec ingerowanie w te swiaty to na samym poczatku niepowodzenie. Te wymiary sa poza nasza wyobraznia - ciagle mozemy rozbijac rozne czastki materi - ale ten sie nam nie objawi.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Anty-k [2009-12-09 19:15]

Wyjaśnienie
Przeżycia związane ze "śmiercią kliniczną" są efektami fizjologicznymi i można je sztucznie wytworzyć stosując ketaminę lub drażniąc odpowiednie obszary mózgu. Niektórzy ludzie celowo (nad)używają ketaminy właśnie po to aby wywołać uczucie "oderwania od ciała". W przypadku występowania zjawiska "śmierci klinicznej" po wypadku lub w czasie operacji rolę stymulatorów odgrywają substancje wytwarzane przez organizm w wyniku stresu, niedotlenienie mózgu oraz ewentualne fizyczne uszkodzenia bądź podrażnienia pewnych obszarów mózgu. Efekt "pamiętania" przebiegu operacji także ma swoje wyjaśnienie. Pacjent jest nieprzytomny ale to nie oznacza, że wszystkie obszary mózgu są nieaktywne. W tym stanie może on np. słyszeć rozmowę lekarzy i zapamiętać pewne fakty. Tunel ze swiatłem pojawia sie dlatego że w momencie umierania nasze źrenice zwężają się a mózg nie potrafi już odczytać dokłdnie obrazu i widziana jest tylko jasna plama. Taka sytuacja ma miejsce na sali operacyjnej - nad nami świeci lampa operacyjna.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ja [2009-12-07 00:06]

Mój tato po śmierci
przyśnił mi się i powiedział te słowa Chodżcie do mnie bo tu jest dobrze i widziałam wówczas uśmiech na jego twarzy.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Iga [2009-11-26 20:14]

Samochodem lecieliśmy do rowu pod Poznaniem,to miał być koniec,wielkie drzewa i wtedy...
poprosiłam Matko Najświętsza jak nam Smierć nie pisana nie rób nas kalekami.Obrazy z życia w zwolnionym tempie cofały się do czasów dzieciństwa.Zobaczyłam matkę i mnie /dziecko/przed obrazem NMP Nieustającej Pomocy.Podmuch wiatru wyprostował auto/100/godz/i wpadliśmy do rowu ok.2m głębokości. tak jakby Ktoś zatrzymał w powietrzu i postawił w rowie.Ludzie biegli:czy żyją? niewiarygodne!Na szosę musiałby nas wyciągać dźwig./głebokie pobocze/.Pracownicy leśni wycięli drobne drzewka i wypchnęli nas na drogę leśną.Auto "0" uszkodzeń my też.Nikt tego nie wytłumaczy to była pomoc sił wyższych!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Świdniczanin [2009-12-01 20:48]

Jakbym nie przeżył śmierci klinicznej to uwierzyłbym w te bajki
zanim tego nie przeżyłem czytałem "życie po życiu" potem te opracowania naukowców. Nie powiem, technicznie przemawia to dom mnie i wygląda wiarygodnie. Straciłem wiarę, jak papież przyjechał w 1990 to nawet w telewizji nie oglądałem, przestalem chodzić do kościoła, modlić się.... coś się stało, udar, wylew podpajęczynówkowy, śmierć kliniczna... wow! ale to był power, pełna nirwana, luz odlot i wszytko w tym było realne. Tyle że anioł stanął przede mną i powiedział, ze wrócę... bardzo bolało, kontrast miedzy tamtym światem a tym był wyraźny. Ja już nie wierzę w Boga, ja wiem, mam pewność, nie filozoficzne przekonanie że on istnieje, a raj jaki obiecał Jezus Chrystus to nie bajka, nie mit. A moje wyznanie jest dla tych co wierzą, a ci co nie wierzą już sami się potępili, ja nie muszę ich potępiać

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~skeeba@go2.pl [2009-12-09 18:55]

Naukowcy mogą sobie tłumaczyć jak chcą. Natomiast ja wierzę w "coś jeszcze" coś co istnieje oprócz ciała oraz tzw. drugą stronę na którą idziemy po śmierci. Polecam wszystkim film z Richardem Gere "Przepowiednia", sam przeżyłem coś takiego i następnego dnia wieczorem zmarła moja mama, dwa dni później babcia.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~olka [2009-12-08 00:58]

SEN pierwszy:
Miałam kilka przypadków zetknięcia się z czymś nieznanym...Miałam również sny, które się sprawdziły, może prorocze??? Najbardziej utknął mi w pamięci sen zwiastujący śmierć mojego ojca i mojej mamy...Rok przed śmiercią mojego taty miałam sen: Sen był bardzo realistyczny, a mianowicie śniłam ,że byłam w nie dużym pokoju, w którym panowała ciemnośćo prócz bardzo jasno oświetlonego okrągłego stołu przy którym siedziała krępa w średnim wieku kobieta.Kobieta rozłożyła karty i powiedziała do mnie patrząc się w moje oczy i na jedną kartę trzymaną w ręce:" za rok umrze twój tato", a ja powiedziałam do niej, że nie chcę tego, lecz ona powtórzyła to samo! Pamiętam, że poszłam na cmentarz w tym śnie i zobaczyłam WYKOPANY CZARNY DÓŁ POD DRZEWEM, NA KTÓRYM BYŁY POŻÓŁKŁE LIŚCIE.Pamiętam, że BARDZO rozpaczałam....Jesienią następnego roku w nocy z 15 / 16 pażdziernika nie mogłam spać czułam czyjąś obecność i tak jakby ktoś mnie obserwował...rano dostałam telefon od siostry, że tata zmarł w tę właśnie noc....Bardzo rozpaczałam, a w nocy miałam znowu sen: Jasno oświetlona trumna, a w trumnie mój tato ubrany w granatowy garnitur, białą koszulę i granatowy krawat. Nachyliłam się nad nim mówiąc: " tato ty żyjesz!" Tato się uśmiechnął tylko... Po przyjeżdzie na pogrzeb zobaczyłam go tak ubranego jakiego widziałam go we śnie!! '

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Zakonnik [2009-12-07 09:36]

Widzę Ojca Dyrektora
I słyszę głos Radio Ma Ryja

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Marek [2009-12-07 00:35]

Ostatnio śnił mi sie Chrystus
i powiedział mi ze jestem z jego rodziny z siódmego pokolenia po czternaście rodzin...jestem szcześliiwy teraz

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~starsza [2009-12-07 00:22]

Postać dziewczynki w białej sukience
w nocy obudziłam się i obok zobaczyłam postać dziewczynki w białej sukience ,wystraszyłam się i już w tym pokoju nie spałam ,poszłam do pokoju rodziców,nazajutrz dowiedziałam się ,ze moja 6-cio letnia kuzynka nie żyje.

odpowiedz