Krwawe kosmetyki przyszłości?
estemedia.pl | dodano: 2009-10-26 (13:29) 0 komentarzy
(fot. www.sxc.hu)
Nikogo już chyba nie dziwi poprawianie urody przy pomocy skalpela, implantów czy wstrzykiwania botoksu. Gdzie są granice doskonalenia ludzkiego piękna? Być może dyskusję wywoła wchodzący na polski rynek preparat.
Portal medyczny estemedia.pl poinformował o wprowadzaniu do Polski nowego kosmetyku odmładzającego. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że najnowsze serum przywracające witalność, jest produkowane... z krwi pacjenta.
Kosmetyk może być przygotowywany wyłącznie na zamówienie i tylko w kilku miejscach w kraju. Producentem jest laboratorium Ticeba, które od kilku lat zajmuje się wykorzystaniem naukowych osiągnięć w leczeniu i pielęgnowaniu ludzkiego ciała. W tym również zastosowaniem w kuracjach komórek macierzystych.
Preparat Methode Celljeunesse jest produkowany z płytek krwi. Rzecz jednak w tym, że stosowane do tej pory podobne środki nie były w stanie przeniknąć w głębsze partie skóry. Naukowcom z laboratorium udało się wyprodukować substancję, która ułatwia wnikanie czynnikom wzrostu - kluczowym składnikom kosmetyku - do wnętrza powłoki ludzkiego ciała. Badacze nie podają jednak szczegółów, prawdopodobnie z obawy o skopiowanie pomysłu.


drukuj
wyślij znajomym

Narzędzia sprzed dwóch milionów lat
Ocieplenie klimatu z winy człowieka
Coraz bliżej przeszczepów macicy
Przeciwciała hamują krwotoki
Szczepionka przeciw HIV skuteczna, choć słabo
Kobieca "viagra" w fazie testów 