Szczęście na zabój!
wp.pl | dodano: 2011-05-20 (14:05) 25 opinii
(fot. Thinkstockphotos / Jupiterimages)
A
A
A
Naukowcy z różnych uniwersytetów przeanalizowali dane pochodzące z akt szkolnych od lat 20. Porównywali daty śmierci wybranych osób ze spostrzeżeniami nauczycieli dotyczącymi ich usposobienia w dzieciństwie.
Okazało się, że te osoby, które jako dzieci były radosne, przyjazne, uśmiechnięte, chętnie nawiązywały kontakty z rówieśnikami, umierały statystycznie wcześniej niż te, które od wczesnych lat były raczej ponurakami. Szczęśliwe dzieci w późniejszym wieku były bardziej beztroskie, częściej uprawiały ryzykowne sporty, prowadziły niebezpieczny tryb życia, co mogło doprowadzić do przedwczesnej śmierci. Co więcej, zbytnia „szczęśliwość”, zwłaszcza w nieodpowiednim ku temu momencie, mogła sprowokować agresję u innych.
To nie jedyny wniosek wysnuty przez badaczy. U osób, które jako dzieci uważane były za niezwykle, nadprzeciętnie radosne, w późniejszym czasie mogła rozwinąć się choroba psychiczna, m.in. choroba dwubiegunowa, charakteryzująca się wyrażaniem skrajnych emocji, naprzemiennej euforii i depresji. Niektóre dzieci swoim zachowaniem próbowały przypodobać się innym, być w centrum uwagi - ich przyjazne usposobienie wynikało z wewnętrznego przymusu bycia fajnym i lubianym. Takie zachowanie niosło za sobą ryzyko zawodu, który w efekcie mógł doprowadzić do załamania psychicznego.












Możesz sprawdzić, kiedy umrzesz
Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki ...
Szczęście mamy w genach
Niewyspani bardziej ryzykują
Śmiertelne przypadki zatruć kofeiną
Polacy wdzięczni dziadkom 