Pioruny kuliste to ... halucynacje

wp.pl | dodano: 2010-08-10 (12:19) 102 opinii wp.pl Pioruny kuliste to ... halucynacje (fot. Jupiterimages)
  A A A
Austriaccy naukowcy twierdzą, że zjawisko pioruna kulistego jest trudne do wyjaśnienia, ponieważ w rzeczywistości nie istnieje!

Piorun kulisty to forma wyładowania elektromagnetycznego zachodzącego podczas burzy, przypominająca świetlistą kulę. W Internecie można znaleźć opowieści, a nawet zdjęcia, zrobione przez osoby twierdzące, że były świadkami jego powstania, jednak naukowcy od lat nie potrafią wytłumaczyć tego zagadnienia. Okazuje się bowiem, że zjawisko, określane mianem pioruna kulistego, zdaje się nie podlegać działaniom zasad fizyki.

Rycina przedstawiająca piorun kulisty wpadający do sieni (XIX w).


Dwaj fizycy z Uniwersytetu w Innsbrucku, Josef Peer i Alexander Kendl, przedstawili swoje kontrowersyjne badania dotyczące piorunów kulistych. Ich zdaniem nie da się ich zbadać, ponieważ fizycznie nie istnieją – są złudzeniem optycznym, wywołanym przez wyładowanie elektromagnetyczne, indukujące w mózgu wrażenia zmysłowe.

Piorun kulisty widoczny jest wyłącznie wewnątrz budynku. Nikt nigdy nie widział tego typu pioruna lecącego w kierunku domu, wpadającego do środka, lecz dopiero wewnątrz pomieszczenia. W dodatku, w przeciwieństwie do tradycyjnych błyskawic, niewiele osób przyznaje, że je widziało. Jeżeli w ogóle występuje, musi być wyjątkowo rzadkim zjawiskiem. Wskazuje to, że niekiedy wyładowania towarzyszące burzom są na tyle silne, że na osoby przebywające w budynkach może działać wyjątkowa siła elektromagnetyczna, powodująca wrażenie widzenia świetlistej kuli.

Polub odkrywcy.pl na Facebooku

1 2 3 z 3
oceń
tak 3 30%
nie 7 70%

Podziel się



Opinie (102)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~zeco 2014-05-09 (13:36) 5 miesięcy 21 dni 21 godzin i 6 minut temu

Bzdura - rodzina mojego ojca widziała wyraźnie, jak piorun kulisty wleciał przez okno i polatał chwilę pod sufitem i "rozleciał" się (z opisu wygląda, że zachowywał się podobnie do eksperymentu z mikrofalówką). Sam w dzieciństwie (również w okolicy domu rodzinnego ojca) widziałem piorun kulisty poza domem - samego faktu jego pojawienia się nie kojarzę, ale wyglądając przez okno w czasie burzy widziałem piorun mniej więcej kulisty z może jakimś metrowym ogonem lecący po słupie linii energetycznej w dół, chwilę latający po ziemi i znikający. Nie wiem jak dzisiaj wyglądają poważne badania nad piorunami kulistymi, ale wg mnie, to po prostu plazma, bo te które widziałem ja i ojciec zachowują się dokładnie jak te z mikrofali.

odpowiedz

0
0
~Drzeko 2013-07-18 (21:05) 1 rok 3 miesiące 12 dni 13 godzin i 37 minut temu

Artykul do d. Moj mlodszy brat robil sobie pioruny kuliste w mikrofalowce. Mozna znalezc gdzies w internecie eksperyment. Bierzesz popalony lont swiecy na cos tam wsadzasz i powstaja male pioruny kuliste. Ale najpierw poszukajcie w sieci nie biore odpowiedzialnosci a ci od artykulu moga byc sprawca niepootrzebnego leczenia a to szkodzi!!!!

odpowiedz

1
0
~nik 2012-08-12 (23:23) 2 lata 2 miesiące 18 dni 11 godzin i 19 minut temu

Nie wywalcie mi tego posta znowu bo to nie jest żadna lipa tylko fakty zebrane osobiści przezemnie nie z internetu ani z bzdurnych jakichś publikacji w prasie dla oszołomów. W latach bodajże 80 o ile nie wcześniej badano problem występujący w trakcie pracy jakiegoś ogromnego stycznika na atomowej łodzi podwodnej. Otuż w trakcie rozłączania obwodu powstawały małe kuliste twory, które parzyły nogi załodze. W laboratorium zamknięto taki stycznik w szczelne "opakowanie" posklejane z cienkiej bibułki japońskiej, napompowano do tego opakowania helu (a czemu helu, to nie wiem, może fakt że hel ma zapełnioną powłokę walencyjną ma tuy jakieś znaczenie, może sie łatwiej jonizuje?) Włączono kamery poprzelaczano pare razy pod obciążeniem i zarejestrowano jakis szybko uciekający kulisty obiekt, świcący rzecz jasna. czy przepalił bibułkę nie wiem. Na dalsze eksperymenty nie było czasu, założono jakieś udoskonalenia z miedzianej blaszki (piorun kulistu jest zjawiskiem dość mocno teoretycznie opracowanym, słabo znamy praktyczne efekty jego interakcji z otoczeniem, o czym dalej będzie zaraz). Problem parzenia nóg załogi rozwiązano a na eksperymenty z piorunami nie było czasu( poza tym powaźni naukowcy za czymś takim nie ganiają ), trzeba było oddać przekaźnik na okręt i koniec termatu. Piorun kulisty daje efekty dość specyficzne, poniżej 2 przykłady: 1* stodoła sasiada, pełniuteńka słomy, burza walą pioruny i sąsiad patrzy przez okno bo lubi( nie dyskutujemy z tym) zauważył na dachu stodoły duży kulisty obiekt pomarańczowej barwy i świcący. Obiekt stoczył się po dachu i znikną z głuchym odgłosem jakby ktoś z torby dużej papierowej huknął w stodole. Rano stwierdził że nowa instalacja elektryczna ze ścian powyrywana, kable ze izolacji obłuskane, puszki elektryczne porazsadzane... Nic sie nie zapaliło, jnic ! 2*Wierza koscielna w biedrzychowicach dolnoślaskie, podobnie: kula światła, instalacja, zero przepaleń powyrywane ąż miło, chyba że seryjniak jakis działa co tak instalacje niszczy:)) 3*inny sąsiad, któremu jakis zbój ciągle niszczył siekierą słupki drewniane od pastucha elektrycznego w 2010 i to zawsze jak bioruny biły. Centralka czy jak tam zwał, która impulsy elektryczne produkuje nigdy nie ucierpiała czyli że piorun to raczej nie był, bo i by takową spalił przy braku zabezpieczeń jakichkolwiek. Poszedłem obejrzeć i zdziwienie bo na sugerowany atak siekierą to nie wyglądało: rozszczepione te słupki gdzieniegdzie, jakos tak peknięte dziwnie, bo np. w połowie wysokości a szczególnie przy sękach. Poodpadały te fragmenty, gdzie słoje drewna roibły "zakole" (czyli nie były równoległe przez cały słupek). Najdziwniejsza była drzazga: pośrodku słupka pęknięcie, z wnętrza pęknięcia ze środka przekroju tegoż czyli z wnętrza słupka wystawała długa na jakie 10-12cm prościutka drzazga, taka jakby ekstrudowana jak popcorn lub prażona kukurydza, miękka i delikatna, i cała najerzona malutkimi na 0,5 i mnieszymi do 1mm "kolcami czy też włoskami" z delikatnych celulozowych włókienek ustawionych +/- pod kątem 30-40stopni wszystkie jednakowo jak u jeżącego ogon kota.Widać było że powstała niedawno, bo nie była utleniona, drewno było jasne i jeszcze jedno szczelina zacisnęła sie na tej drzazdze, tak że nie można było jej wyjąć. Jkby coś od czego pękło drewno wyrwało jeden koniec drzazgi na zewnątrz i ja ekstrudowało a potem szczelina sie zacisnęła. Co to mogło być?

odpowiedz

2
0
~treoretryk 2012-08-12 (00:58) 2 lata 2 miesiące 19 dni 9 godzin i 44 minuty temu

Jedna z koncepcjii czy też raczej hypoteza raczej austryaki wysmarzyli. Mniej udana raczej ale bonć co bonć hypoteza.

odpowiedz

0
0
~kamas_91 2010-08-10 (20:35) 4 lata 2 miesiące 20 dni 14 godzin i 7 minut temu

kule plazmy
W jednym z programów na Discovery Science udowadniali, że pioruny kuliste to w istocie kule plazmy powstające, gdy piorun uderza w kałużę. Plazma jest lżejsza od powietrza i dlatego się unosi do góry jak balon i zwykły wietrzyk może ją porwać.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~MQ 2010-08-10 (21:29) 4 lata 2 miesiące 20 dni 13 godzin i 13 minut temu

Czy ci Austriacy żyją w izolacji???
Przecież już od dawna tworzy się pioruny kuliste eksperymentalnie -- wyładowaniem elektrycznym w płytką wodę.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~Piorun kulisty 2012-03-04 (18:32) 2 lata 7 miesięcy 26 dni 16 godzin i 10 minut temu

Moje pierwsze spotkanie z piorunem kulisty znamtylko z z opowiadań rodziny. Miałam rok i kilka miesięcy. Siedziałam na nocniczku. Przez uchylone okno wpadła okragła, jasna kula, okrążyła mnie i wpadła do kuchenki westfalki. Na dworze była niewielka burza z małym deszczem. Drugie spotkanie dokładnie pamięta. Letnia burza, kilka grzmotów. Po pierwszym z nich wyjełam wtyczkę telefonu z gniazdka, choc nie zawsze tak robiłam. Po chwili usłyszałam suchy, niezbyt głosny trzask, i z gniazdka wyskoczył na srodek pokoju niebieskawy balon, ktory cały czas, przy pomocy długiej, niebieskawej linki był połaczony z gniazdkiem. Balonik osiągnął wielkosć normalnego balonu, , doleciał do okna na scianie przeciwległej w stosunku do gniazdka i zaczął się cofać, zmniejszać a linka skracać i razem zniknęły w gniazdku na scianie.

odpowiedz

1
0
~klex47 2011-08-23 (06:26) 3 lata 2 miesiące 8 dni 4 godziny i 16 minut temu

A co z materialnymi śladami zostawianymi przez piorun kulisty ? też halucynacje?

odpowiedz

0
0
~joco 2010-10-16 (20:32) 4 lata 14 dni 14 godzin i 10 minut temu

jak to?
były przypadki ,że pioruny kuliste widziano poza pomieszczeniami

odpowiedz

0
0
~asasynek 2010-09-07 (23:40) 4 lata 1 miesiąc 23 dni 11 godzin i 2 minuty temu

to jak wytłumaczyć przypadki kiedy pioruny zabiły ludzi
i na pewno byly to pioruny kuliste .....................

odpowiedz

0
0
~sandrusiek 2010-09-07 (22:16) 4 lata 1 miesiąc 23 dni 12 godzin i 26 minut temu

widziałam go !
ja też widziałam piorón kulity to była błękitna kula u mnie w domu pojawiła się nagle i znikła przeleciała koło mnie długo nie wiedziałam co to jest wpisywałam w internet błękitna kula, niebieska kula aż zrezygnowałam i w końcu ktoś mi powiedział o piorunie kulistym bardzo się wystraszyłam wtedy był tak blisko !

odpowiedz

0
0
~Lodzermensch 2010-08-10 (22:27) 4 lata 2 miesiące 20 dni 12 godzin i 15 minut temu

NO DOBRA - TYLE TYCH RELACJI, ŻE MUSZĘ DODAĆ
swoją. Było to pod koniec sierpnia 1971 albo 72 roku - późne popołudnie. Przeszła króciuteńka burza, z rzęsistym, może minutowym deszczem - uderzyły może trzy albo cztery pioruny i koniec. Wyszliśmy - ja i mama - na dwór, nad którym biegł kabel telefoniczny podwieszony na takim specjalnym drucie - wyglądało to jak miniaturowa drabinka, może ktoś pamięta, że taki wtedy był system instalacji telefonicznej. Było już po tej burzy, w powietrzu pachniało deszczem - nagle rozległ się dziwny, bardzo głośny trzask - nie huk, ale trzask właśnie, dochodzacy nie z jakiegoś konkretnego kierunku ale jak gdyby zewsząd, i wtedy na tym przewodzie pojawił się mocno świecący, opalizujący wszystkimi barwami kulisty twór wielkości powiedzmy piłki futbolowej. Jak gdyby chybocząc się, przetoczył się wolno po tym przewodzie ze trzy metry i spadł na ziemię rozbijając się na kilkanaście kulek wielkości piłek tenisowych - też świecących i opalizujących. Cały czas słychać było takie jakieś posykiwanie, jak gdyby kropli wody padających na rozpaloną płytę kuchenną. Ponieważ mama stała prawie pod tą kulą, a potem te spadające kulki niemal ją otoczyły ja, będąc gdzieś z 7 -10 metrów od tego wszystkiego, a zdając sobie sprawę, że to może być piorun kulisty, krzyknąłem do mamy, żeby uważała - i widzę ją jak śmiesznie podskakuje, aby nie dotknąć tych kulek. Wszystko trwało może 10 sekund, a trawa w tych miejscach była dosłownie spopielona. To się nazywa "zbiorowy austriacki napad padaczki ogiskowej", jak mniemam.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

1
0
~gość serwisu 2010-08-22 (23:51) 4 lata 2 miesiące 8 dni 10 godzin i 51 minut temu

nowa inkwizycja
Można ostatnio zauważyć działalność nowej materialistycznej inkwizycji. Inkwizytorzy ci przyjęli jako swoje kredo zasadę co nie jest opisane w książkach i czego nie potrafimy wytłumaczyć z powodu swojej niewiedzy lub braku wykształcenia to tego nie ma i już.Choćby nawet było tysiące dowodów,zdjęć ,opisów świadków zdarzenia to jest nieważne.Tego nie ma i już.W ten sposób można zamaskować swoją niewiedzę,brak pasji badawczej,własne lenistwo i zadufanie w siebie.Całe szczęście że oprócz "naukowców" mamy jeszcze prawdziwych pasjonatów odkrywania tajemnic przyrody.Należy zauważyć że rozwój radiofonii zawdzięczamy pasji amatorów a nie działalności naukowców nastawionych na celebrowanie tytułów naukowych i zaszczytów.Oczywiście nie dotyczy to wszystkich naukowców bo i wśród nich jest wielu wspaniałych zapaleńców popychających wiedzę o kolejne odkrycia.Sam byłem świadkiem działania pioruna kulistego który zniszczył mi komputer i poczynił inne szkody ale jak wynika z artykułu nie było pioruna więc nie było też komputera, nie było mnie a więc wszystko się zgadza.Więc niech mi szanowni naukowcy wytłumaczą dlaczego musiałem wydać tyle kasy na szkody których ich zdaniem nie było.

odpowiedz

0
0
~Aura 2010-08-14 (16:30) 4 lata 2 miesiące 16 dni 18 godzin i 12 minut temu

Właśnie, SĄ ZDJĘCIA PIORUNÓW KULISTYCH. TO JEŚLI SĄ, TO ZNACZY, ŻE TĘ NIBY HALUCYNACJĘ ,,WIDZI'' RÓWNIEŻ APARAT, A NIE TYLKO CZŁOWIEK. A POZA TYM JAKBY TO BYŁA HALUCYNACJA, TO DWOJE LUDZI NIE WIDZIAŁOBY TEGO SAMEGO, TYLKO DWA RÓŻNE OBRAZY.

odpowiedz

0
0
~Daro 2010-08-13 (23:56) 4 lata 2 miesiące 17 dni 10 godzin i 46 minut temu

Odpowiedzcie na to
Jak mozecie wmawiac ze pioruny kuliste to halucynacje jak sam widzialem jak piorun kulisty srednicy metra pedzil po polu i podpala koeljno snopki ze slomy, spalone kolejno baloty slomy to tez moja halucynacja i sludzenia optyczne?

odpowiedz

0
0
~vbc 2010-08-11 (14:25) 4 lata 2 miesiące 19 dni 20 godzin i 17 minut temu

no jak to nie istnieją?:D
skoro jest to zjawisko optyczne które powoduje jakieś rewelacje w naszych oczach poprzez zmiane pola magnetycznego, to w takim razie zmiana taka która wywołuje to złudzenie będzie piorunem kuliustym? chyba że jak, tęcza, zorze też nie istnieją?

odpowiedz

0
0
~asd 2010-08-10 (21:53) 4 lata 2 miesiące 20 dni 12 godzin i 49 minut temu

A co powiecie na to?
W 1978 roku byliśmy we 3 na rybach nad Narwią (ja mój kolega i znajomy proboszcz z Wołomińskiej parafi) , Nagła burza zmusiła nas do schronienia się pod drzewem ( wiem że głupota!) nad brzegiem rzeki. 30 cm nad taflą wody z szybością 10km/h przeleciał tzw. piorun kulisty o wielkości nieco większej niż piłka tenisowa. Widzieliśmy to wszyscy przez ok15sek bo leciał klucząc. Zbiorowa halucynacja????

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~slavermc 2010-08-11 (13:37) 4 lata 2 miesiące 19 dni 21 godzin i 5 minut temu

niby fajnie wytłumaczyli ale niech wytłumaczą..
... dlaczego przytrafia się to wielu osobom. Jeszcze jak jest jeden świadek to ok ale jak jest ich dwudziestu to co wtedy? wszyscy mieli padaczkę ???!!! no nie ośmieszajmy się . Skoro podczas pobudzenia mózgu widać jakieś różne światła i kształty to z tego co wiem to jest to indywidualne dla danej osoby.Jak więc wytłumaczyć zgodność świadków w zeznaniach i wyglądzie piorunów kulistych???

odpowiedz

0
0
~misia 2010-08-11 (09:25) 4 lata 2 miesiące 20 dni 1 godzinę i 17 minut temu

Ciekawe czy wojsko tez prowadzi eksperymenty ze sztucznie wzbudzanymi nanocząstkami?
Ciekawe czy wojsko tez prowadzi eksperymenty ze sztucznie wzbudzanymi nanocząstkami, skoro energia nawet laboratoryjnych eksperymentów może być na tyle duża, aby spowodować wybuch zmiatający przedmioty z półek?

odpowiedz

0
0
~snafca 2010-08-11 (07:37) 4 lata 2 miesiące 20 dni 3 godziny i 5 minut temu

tylko jedno ale, dość istotne
dlaczego były przypadki, że kilka osób równocześnie widziało to zjawisko ? przecież zewnętrzne bodźce (w tym pole magnetyczne) działają w różny sposób na różnych ludzi...

odpowiedz