Na raka chorowano już w starożytności
wp.pl | dodano: 2012-01-31 (13:12) 13 opinii
(fot.
)
A
A
A
Winą za powstawanie nowotworów obarczamy przede wszystkim zły tryb życia – palenie papierosów, ekspozycję na fale elektromagnetyczne czy dietę bogatą w chemiczne dodatki. Odkrycie, którego dokonała archeolog z Kairu, dowodzi, że przynajmniej częściowo byliśmy w błędzie. Czynniki środowiskowe być może przyczyniają się do szybszego rozwoju choroby, ale nie są jej jedynym powodem.
O zmumifikowanym człowieku wiadomo tyle, że był to mężczyzna żyjący w latach 285-230 p.n.e w Egipcie. Zmarł mając ok. 50-60 lat. Jak na epokę, w której żył, był to dość sędziwy wiek. W jego dobrze zachowanym, dzięki tradycyjnym obrządkom ptolemejskim, ciele, naukowcy odkryli zmiany świadczące o tym, że rozwinął się u niego zaawansowany nowotwór prostaty. Stał się tym samym pierwszym znanym medycynie przypadkiem raka gruczołu krokowego.
Mumię przechowywaną w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Lizbonie poddano badaniom z zastosowaniem metod radiologicznych - tradycyjnego rentgenu oraz wielorzędowej tomografii komputerowej – (Multi Detector Computerized Tomography /MDCT).
Na zdjęciach wnętrza ciała mężczyzny odkryto zmiany w tkance kostnej lędźwiowego odcinka kręgosłupa oraz miednicy, charakterystyczne dla specyficznej odmiany raka kości. Jak uznał Carlos Prates, specjalista radiolog z Imagens Médicas Integradas w Lizbonie – były to przerzuty zaawansowanej formy nowotworu prostaty.
- Warunki życia w starożytności różniły się od współczesnych diametralnie – powiedziała cytowana przez Huffington Post prof. Ikram. – Nie było zanieczyszczenia środowiska czy żywności modyfikowanej, co skłania nas do tego, by sądzić, że czynniki środowiskowe wcale nie są związane z występowaniem tej choroby – dodaje.
- Wyniki badań wskazują, że choroba nowotworowa występowała już w czasach starożytnych, z pewnością w antycznym Egipcie - powiedziała egiptolog Paula Veiga w wywiadzie dla Discovery News. - Zdobyto na to niewiele dowodów, ponieważ tkanka nowotworowa nie zachowała się w dobrym stanie do dziś. Innym powodem jest po prostu fakt, że długość życia w starożytności była krótsza niż obecnie i zmiany nowotworowe nie zdążyły się wykształcić.
- Czynniki ryzyka raka gruczołu krokowego nie są dobrze zdefiniowane, może oprócz wieku (nowotwór ten bardzo rzadko występuje u młodych mężczyzn) – tłumaczy serwisowi Odkrywcy.pl prof. dr hab. Jacek Jassem, ordynator i Kierownik Kliniki Onkologii i Radioterapii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. - Czynniki genetyczne i środowiskowe tylko w niewielkim stopniu modyfikują to ryzyko, co oznacza, że w większym lub mniejszym stopniu dotyczy ono każdego mężczyzny. Jest to prawdopodobnie najczęstszy nowotwór u mężczyzn, choć w większości przypadków do końca życia przebiega bez żadnych objawów i rzadko jest przyczyną zgonu. W efekcie większość chorych w ogóle nie zdaje sobie sprawy z obecności nowotworu. Nie ma zatem żadnych powodów, aby wątpić, że rak gruczołu krokowego towarzyszył ludzkości od starożytnych czasów. Zupełnie inaczej wygląda to np. w przypadku raka płuca - zwyczaj palenia papierosów zapoczątkowała wyprawa Kolumba, a masową skalę osiągnął dopiero w XX wieku. W efekcie nowotwór ten, niemal zupełnie nieznany jeszcze 100 lat temu, jest obecnie światową plagą.
amo/mnd
Czytaj więcej:







Komputer powie czy masz raka
Ekstremalny pomysł na walkę z otyłością
Las sprzed 300 mln lat
Znaleziono uniwersalny lek na raka?
Ruiny klasztoru Dominikanów w Kamieniu ... 


