Państwo podziemne w powstaniu styczniowym

WP.PL | dodano: 2013-01-22 (09:59) 10 opinii WP.PL Państwo podziemne w powstaniu styczniowym (fot. Wikipedia)
  A A A
W naszej świadomości powstanie styczniowe nie różni się zbyt wiele od innych zrywów niepodległościowych z XIX wieku. Tymczasem było ono wydarzeniem zupełnie odmiennym: jako jedyne nie miało szans od samego początku i - również jako jedyne - po prostu musiało wybuchnąć, na długo zmieniając sytuację Polaków w Imperium Rosyjskim.

Świadomość historyczna ludzi ulega ciągłym zmianom. Najwięcej osób interesuje się wojnami najnowszymi, przez co obecnie wydarzenia z I wojny światowej „wyparte” zostały przez te z czasów II wojny, spychając na jeszcze dalszy plan emocjonujące zdarzenia z XIX wieku. Jednym z nich jest powstanie styczniowe, którego nazwę większość Polaków zna, choć może nie pamiętać dokładnej daty lub okoliczności jego zaistnienia.

Tymczasem powstanie styczniowe wybuchło w 1863 roku (22 stycznia), w momencie, gdy młodzi Polacy zostali postawieni przed dramatycznym wyborem: mogli albo zorganizować zbrojny opór, albo (na skutek ogłoszonej tzw. branki) iść do carskiego wojska na kilkanaście lat. W takiej sytuacji nawet brak szans na wygraną wydawał się lepszą perspektywą niż służenie znienawidzonemu zaborcy. Walki powstańcze trwały najdłużej ze wszystkich zrywów niepodległościowych – stoczono wówczas około 1200 bitew! Brak decydującej bitwy konieczność utrzymania swoich działań w ciągłej konspiracji sprawiły, że w 1863 roku udało się Polakom zorganizować to, z czego później znani byli na całym świecie: państwo podziemne.

Państwo podziemne

Najważniejszy organ państwa podziemnego, Tymczasowy Rząd Narodowy, uznał, że ma prawo występować jako reprezentant narodu. W myśl tego założenia rozpoczął organizacje komórek konspiracyjnych na obszarze dawnej Rzeczpospolitej, w granicach sprzed rozbiorów. Zarządził podział na województwa i powiaty, a następnie – właściwie pod nosem Rosjan – nie tylko nadzorował wojskową działalność powstańczą, ale i ściągał podatki, wykorzystywał swoje organy do sondowania opinii publicznej, dbał o opiekę nad rodzinami powstańców, prowadził własną pocztę. Posiadał także stemple i oznaczał nimi dekrety, które w społeczeństwie na ogół respektowano.

Tymczasowy Rząd Narodowy okazał się szczególnie skuteczny (skuteczniejszy niż zaborca) w ściąganiu podatków, których wysokość wynosiła 5 proc. rocznego dochodu majątku ziemskiego. Ich właściciele na ogół płacili o wiele więcej na powstańczy fundusz. Inną sprawą pozostaje jednak to, że pieniądze często „gubiły się” po drodze. Zwłaszcza w momentach wzmożonych walk trudno było skontrolować, jaka kwota była oficjalnie przewożona, a jaka dotarła do walczących.

W transportach znajdowano niekiedy także i dziwne przedmioty – w szczególności, gdy poza darowiznami były tam także wojenne łupy. Podczas powstania styczniowego mianem tym określano to, co znajdowało się w rozbitych przy okazji rosyjskich konwojach. Raz, według jednego z pamiętników, do powstańców dotarły... suknie ślubne przeznaczone podobno dla córki jednego z rosyjskich generałów. Walczący mieli później od czasu do czasu dla żartu się w nich pojawiać.

Najbardziej znamienną komórką państwa podziemnego była grupa tzw. żandarmów wieszających (zwanych także sztyletnikami). Była to na dobrą sprawę organizacja terrorystyczna, wykonująca wyroki na urzędnikach carskich oraz zdrajcach kolaborujących z caratem. Mordy, których dokonywali, były głównie skrytobójcze – działali bowiem w mundurach rosyjskich. Sztyletnicy byli w pewnym sensie pierwowzorem egzekutorów z AK, którzy podczas II wojny światowej wykonywali wyroki na okupantach i współpracujących z nimi rodakach. Działalność „żandarmów”, mocno kontrowersyjna, umożliwiła jednak długie utrzymywanie się powstańców na posterunkach. Każdy wiedział bowiem, że zdrada może go kosztować życie.

Zobacz okolicznościową monetę upamiętniającą 150. rocznicę powstania styczniowego

Polub odkrywcy.pl na Facebooku

1 2 z 2
oceń
tak 14 93.33%
nie 1 6.67%

Podziel się



Opinie (10)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

3
2
~dwernicki 2013-01-23 (02:43) 3 lata 11 miesięcy 30 dni 16 godzin i 30 minut temu

Państwo podziemne - autor sobie kpi ?!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

2
0
~Los Alamos 2013-01-23 (13:38) 3 lata 11 miesięcy 30 dni 5 godzin i 35 minut temu

Nie wątpię, że władze powstańcze były bardzo skuteczne w swojej polityce podatkowej. Patrioci , którzy dorywają się do koryta jak uczy doświadczenie III i IV RP zwykle wypłacają sobie sute apanaże. hehe Na ofiarność społeczeństwa zapewne spory wpływ miała ta tzw żandarmeria wieszająca czyli de facto ówczesne szwadrony śmierci. Nic tak nie krzepi nadwątlonego patriotyzmu jak wiszący na brzózce przeciwnik sprawy narodowej. Pisanie o 1200 stoczonych bitwach to przesada. Z takimi potencjałem militarnym jakim dysponował władze powstańcze można było toczyć jedynie walkę partyzancką a więc były to co najwyżej potyczki z niewielkimi oddziałami rosyjskimi lub napady na odosobnione posterunki zaborcze. Cel strategiczny powstania jakim niewątpliwie było wywalczenie suwerennego bytu państwowego już od samego początku zrywu z powodu słabości militarnej i braku szerokiego odzewu społecznego był nie do osiągnięcia. Natomiast popowstaniowe represje zlikwidowały szczątkową autonomię i wymusiły emigrację wielu wartościowych ludzi , którzy z powodzeniem mogli prowadzić pracę organiczna wśród społeczeństwa.Reasumując wywołanie powstania jedynie po to , żeby kilka czy kilkanaście tysięcy młodzieży mamionych w rodzinnych dworkach opowieściami z mchu i paproci oraz piosenkami w rodzaju jak to na wojence ładnie uniknęło służby wojskowej w rosyjskiej armii to głupota albo nawet zbrodnia. Czas pokazał , że w okresie walk o ustalenie granic II RP nasi oficerowie i podoficerowie mający za sobą staż służby w armiach zaborczych dobrze przysłużyli się państwu polskiemu. Państwo nasze bez szczególnego wstrętu korzystało z ich umiejętności i doświadczenia. Wszyscy wyżsi dowódcy armii polskiej w okresie wojny polsko- bolszewickiej zdobyło swoje szlify w armiach rosyjskiej, austriackiej lub niemieckiej. Co więcej Piłsudski został przywieziony do kraju w celu objęcia władzy prosto z niemieckiego więzienia. Jeżeli ktoś z was sądzi , ze on w tym wiezieniu był przykuty do taczki to jest w błędzie. Nazwa wiezienie w jego przypadku była czysto umowna.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

10
1
~Myśliciel 2013-01-22 (12:40) 4 lata 6 godzin i 33 minuty temu

Takich informacji nas nie uczono na historii, że było dobrze zorganizowane państwo powstańcze, a nie tylko luźno działające oddziały powstańcze. Coś jednak musi zmienić się w nauczaniu historii ...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

1
0
~jack 2013-01-30 (19:38) 3 lata 11 miesięcy 22 dni 23 godziny i 35 minut temu

No coz , zarowno autor tego artykulu tak samo zreszta jak znaczna czesc historykow przecenia dzialalnosc Rzadu Narodowego ......Ale ja nie o tym "zandarmeria wieszajaca" lub jak ktos woli "sztyletnicy" to byly odzialy policji powstanczej ....najprosciej , glownym ich zadaniem bylo dopilnowac przestrzegania uchwal , dekretow itd. Tymczasowego Komitetu Centralnego w terenie....byli sadem i bardzo czesto katem dla tych ktorzy dzialali przeciwko powstaniu lub wrecz na jego szkode.....no ale terrorystami raczej nie mozna ich nazwac....jest to przeklamanie historii.....Natomiast mozna terrorystami nazwac ludzi ktorzy faktycznie dokonali zamachow na urzednikow carskich ale dzialo sie to jeszcze przed wybuchem powstania......zainteresowanych odsylam do zrodel pisanych gdzie mozna poznac pierwszych "terrorystow".....i czytania ich z wieksza uwaga niz autor tego artykulu......

odpowiedz

12
1
~patriota1 2013-01-22 (22:16) 3 lata 11 miesięcy 30 dni 20 godzin i 57 minut temu

A zaczęło się od tego, że arystokracja i szlachta sprzed ponad 220 lat czyli tacy obecni oligarchowie i nowobogaccy nie chcieli służyć ojczyźnie Rzeczypospolitej tylko kolaborowali z carycą i prusami, zupełnie tak jak obecni rządzący chcą się jedynie przypodobać zagranicznym stołkom w brukseli a na Polske nie patrzą. Historia "zatacza koło" czy jak kto woli "się powtarza".

odpowiedz

3
5
~anty matoł 2013-01-22 (20:52) 3 lata 11 miesięcy 30 dni 22 godziny i 21 minut temu

Kolejne powstanie które zakończyło się fiaskiem i które niczego polaków nie nauczyło. Gdyby polacy wyciągali wnioski może byłaby dla tego kraju nadzieja. Ale że polacy tego nie robią to ten naród czeka auto likwidacja zresztą nic nowego

odpowiedz

9
1
~Gerwazy Piętka 2013-01-22 (15:49) 4 lata 3 godziny i 24 minuty temu

Mam lat 171 i jezdem byłym powstańcem styczniowym. Oburza mnie bardzo szereg nieobyczajnych wypowiedzi niektórych młokosów, jakoby powstanie bylo niepotrzebne. Gdyby nie nasz szalony zryw to nadal byście siedzieli w paszczy czerwonego cara. Przemyślcie to zafajdane obszczymury.

odpowiedz